Szukaj

Jak i skąd pozyskujemy wewnętrzną energie?

Regina, 1 luty 2020
Jak i skąd pozyskujemy wewnętrzną energie?

Jak pozyskać energię wewnętrzną, to pytanie do naszych małych elektrowni-mitochondrii. Pokrótce przypomnę tylko co to są mitochondria. Mitochondria, to organelle o owalnym kształcie, o długości od 2-5 µm i średnicy 2 µm. Ich kształt przypomina fasolkę, która z zewnątrz jest gładka a wnętrze stanowi silnie pofałdowana membrana (błona) z wgłębieniami. Tam też znajduje się większość enzymów odpowiadających za metabolizm w mitochondriach. Przestrzeń między membranami nazywamy przestrzenią międzybłonową. Jest jeszcze, macierz mitochondrialna czyli wewnętrzna przestrzeń mitochondrialna. Jako ciekawostkę, przytoczę za badaczami tej dziedziny, że 1 gram tkanki wątrobowej, to około 3 metry kwadratowe membrany mitochondrialnej.

Mitochondria mają swój własny materiał genetyczny (mtDNA). Jako że DNA mitochondrialne, nie ma żadnej osłony, jest narażone na różne uszkodzenia. Brak osłony powoduje niekontrolowane mutacje. Na szczęście jest mechanizm który pozwala naprawić uszkodzony materiał genetyczny. Każdy genom mitochondrium ma bowiem wiele kopii. W ten sposób, zastępując uszkodzone mtDNA, kopią, można naprawić do 20% uszkodzeń. Przy uszkodzeniach mtDNA, na poziomie 40 %,zaczyna się odczuwać min. spadek odporności, nietolerowanie alkoholu, albo np. następuje inna dziwna reakcja organizmu jak przykładowo, nagły niczym nieuzasadniony wzrost wagi. Przy takim poziomie uszkodzeń należy unikać sytuacji stresowych, infekcji i wszystkiego co dodatkowo obciąża nasz organizm, aby nie pogłębiać stopnia uszkodzeń. Uszkodzenia na poziomie 60 % prowadzą bowiem, do wystąpienia wielu schorzeń. Czy są na to lekarstwa w rozumieniu medycyny akademickiej?

Mitochondria są w każdej komórce naszego organizmu. Wyjątek stanowią krwinki czerwone, które energie pozyskują w procesie glikolizy. Ilość mitochondrii- organelli, w komórkach zależy od tego ile dany organ potrzebuje energii do wykonania swojego metabolizmu. Tą wiedzę organizm pozyskuje dzięki calcium signaling czyli sygnalizacji wewnatrzkomórkowej, wysyłanej przez mitochondria.

Napisałam we wcześniejszym wpisie, że wychodziłam ścieżki do lekarzy rożnych specjalności. Niestety byłam przypadkiem tzw. jeden na milion. Nie trafiali z diagnozami i było tylko gorzej. I wspomniałam również, że nikt z lekarzy nie mówił mi, żeby sprawdzić, czy występują u mnie np. zaburzenia glikolizy lub beta-oksydacji a już, możliwe uszkodzenie mitochondriów, to niestety kosmos. Na pewno każdy lekarz wie o czym mówię.

Człowiek pozyskuje energię z pożywienia a nasza fabryczka przerabia nasze pyszne jedzenie na energie w procesie glukoogenezy. Jest pasjonujące, jaką precyzyjną maszyną jest nasz organizm. Chcę to opisać ponieważ łatwiej będzie zrozumieć każdemu z nas, czego nasz organizm potrzebuje codziennie z naszej diety. Po przeczytaniu wpisu, mam nadzieję, że każdy będzie mógł sam ocenić, na ile zabezpiecza swoją codzienną dietą, podstawowe potrzeby organizmu.

Chcę się skupić na opisaniu przebiegu tych procesów i ich wzajemnych powiązaniach i zależnościach tak aby przybliżyć zasady funkcjonowania podstawowych szlaków metabolicznych w naszym organizmie. Mam nadzieje, że przybliżę, tym wpisem, jak i kiedy dochodzi do dysfunkcji organizmu.

Post ma przede wszystkim, charakter informacyjny a przedstawiana wiedza to efekt poszukiwań hobbystycznych i nie może służyć do diagnostyki i samoleczenia. 

Pierwszy poziom pozyskiwania energii to proces nazywany Glikolizą. Jest to proces pozyskiwania energii z glukozy, którą, jako jeden z 3 cukrów, otrzymujemy po zjedzeniu posiłku węglowodanowego. W tym procesie, glukoza jest rozłożona na pirogronian. I już w tym momencie powstaje pierwsza dawka energii, którą organizm spożytkuje na zasilenie w energię krwinek czerwonych (jako jedyne komórki nie posiadają mitochondrium) jak również jest jedyną elektrownią dla mitochondropatów czyli osób dotkniętych nitochondriopatią.

A co dalej dzieje się z pirogronianem w zdrowym organizmie?

Zostaje on przetransportowany do mitochondrium, gdzie za pomocą enzymu, dehydrogenazy pirogronianowej (PDH), zostaje przekształcony do aktywowanego kwasu octowego (acetylo-CoA). Żeby doszło do tego procesu, w organizmie muszą znajdować się pokłady witaminy B1, kwasu α-liponowego, witaminy B2 oraz magnezu. Jeśli nie będzie tych składników odżywczych, może dochodzić do zahamowania rozkładu pirogronianu i tym samym do wzrostu stężenia mleczanu, a to wprost, może doprowadzić do kwasicy mleczanowej.

Ale idźmy dalej. Wspomniany kwas octowy bierze udział w cyklu cytrynianowym, który przebiega w macierzy mitochondrium. Ten cykl przebiega w naszym organizmie nieustannie. Jego nazwa pochodzi od pierwszego kwasu, który powstaje z wiązania acetylo-CoA-kwas cytrynowy. Powstają również inne kwasy np. bursztynowy, ale cytrynowy jest pierwszy. Podczas trwania tego cyklu, acetylo- CoA, jest rozłożony na dwutlenek węgla, który wydychamy. Energia z tej substancji zostaje przeniesiona na inne substancje, w tym na molekułę energii ATP. W późniejszym procesie, czyli w łańcuchu oddechowym, te substancje oddadzą to, co teraz otrzymały.

Podsumowując. Jest to cykl metaboliczny, który wskutek glikolizy oraz udziału enyzmu PDH, pozyskuje dalszą energią z glukozy i przenosi je na inne substancje oraz udostępnia materiał budulcowy w postaci aminokwasów. Reakcje anaplerotyczne, do których dochodzi w drodze powrotnej opisywanego szlaku metabolicznego, dostarczają dodatkowych aminokwasów, które służą za materiał budulcowy.

Kolejny szlak metaboliczny, to łańcuch oddechowy, który przebiega w wewnętrznej membranie mitochondrium. Tam też znajdują się, niezbędne do tego procesu, 4 enzymy. Do nich dołączają substancje, które w cyklu cytrynianowym otrzymały część energii w postaci jonów wodoru, od acetylo-CoA. Cztery wspomniane enzymy oddzielą z tych substancji dodatnie jony wodoru i przeniosą je do przestrzeni mitochondrialnej. Te same enzymy jednocześnie przygotowują wodór, który zostanie przekazany do macierzy mitochondrium w momencie gdy do oczekujących w przestrzeni mitochondrialnej, jonów wodoru, dołączy piąty kompleks enzymatyczny (enzym- syntezy ATP). Gdy się spotkają dochodzi do wytworzenia się wody oraz bogatego w energię ATP czyli adenozynotrójfosforanu. Aby nie powodować wybuchów, jak to się zwykle dzieje, przy tego typu reakcjach chemicznych, powstała ilość energii zostaje w mitochondrium rozłożona na małe cząsteczki, aby mogła być wykorzystana z zachowaniem temperatury naszego ciała.

W łańcuchu oddechowym bierze również udział, wydychany przez nas tlen. Ważnymi elementami składowymi łańcucha oddechowego niezbędnymi do jego prawidłowego przebiegu są: Koenzym Q10 oczywiście witamina B2, B3, żelazo, magnez, siarka, miedź oraz kwasy tłuszczowe Omega 3.

Osoba dorosła syntetyzuje od około 60-70 kg ATP dziennie! A przy zwiększonym wysiłku do 100 kg! Mając taką wiedzę, można już samemu próbować ułożyć menu, w zależności od planowego wysiłku.

Beta-oksydacja czyli przekształcenie kwasów tłuszczowych, to kolejny etap zaopatrzenia organizmu w energię. Glikoliza to pozyskiwanie energii z węglowodanów a beta-osydacja to pozyskiwaniu energii z posiłków tłuszczowych, które są składnikami bogatymi w energię. Rozkład tłuszczów, jaki następuje w procesie trawienia, pozwala na powstanie kwasów tłuszczowych. Same w sobie, do niczego się nie przydadzą, ale już aktywowane, tak.

Jak do tego dochodzi?

Opisane wcześniej ATP ulega rozpadowi. Dzięki uwolnionej w ten sposób energii, tzw.koenzym A(CoA) zostaje przyłączony do kwasu tłuszczowego. Dalej, powstały związek zostaje przetransportowany do mitochondrium. Jako, że są to długołańcuchowe kwasy tłuszczowe potrzebują środka transportu. Tym środkiem, który przenosi te kwasy jest karnityna. Przetransportowany związek znowu jest oddzielony na, nowo powstały, CoA , który ponownie łączy się z pozostałymi kwasami tłuszczowymi aby je aktywować. Proces ten trwa tak długo aż acetylo-CoA, zostanie wyczerpany Wszystkie cząsteczki acetylo-CoA, wchodzą w cykl cytrynianowy, aby w tym cyklu oraz w łańcuchu oddechowym, brać udział w tworzeniu ATP. Podobnie jak w glikolizie tak i tutaj, w trakcie rozpadu tłuszczu, powstają pewne substancje, które służą do transportowania dodatnich jonów wodoru, które to przejdą taką samą ścieżkę, jak opisana powyżej, tylko i aż po to, by wytworzyć, przy udziale mitochondrium, energię.

Aby proces Beta-oksydacji, przebiegał bez zakłóceń, niezbędne są również składniki odżywcze. W tym przypadku należą do nich; biotyna, magnez, witaminy B2, B3, B12. Karnityna, też musi sie z czegoś syntetyzować. A jak pisałam wyżej, jej rola jest bardzo ważna, inaczej bowiem tłuszczyk obrośnie biodra i brzuszek, zamiast zostać przez organizm spożytkowany na energię. Dla potrzeb syntezy karnityny, do dyspozycji organizmu, powinny być 2 aminokwasy- metionina i lizyna oraz witaminy B3, B6 oraz witamina C a ponadto żelazo.

Glukoogeneza to sytuacja w której organizm sam produkuje glukozę dla potrzeb wytwarzania energii. Taka zdolność organizmu jest potrzebna, chociażby dlatego, że jak śpimy, to nie jemy, a nasz organizm, który pracuje 24 godziny na dobę, potrzebuje energii. Zachodzą w trakcie snu rożne procesy metaboliczne min.metylacja, trawienie, wytwarzanie melatoniny. Nasz mózg i krwinki czerwone skazane są na glukozę. Więc skąd ją brać? Substratami do tego procesu są produkty rozkładu glukozy, gliceryna z tłuszczów, mleczan a dodatkowo część aminokwasów, które powstają w trakcie cyklu kwasu cytrynowego. Glukoogeneza rozpoczyna swój cykl w mitochondriach. Aby doszło tam do niezbędnych reakcji dla procesu glukoogenezy, komórki potrzebują manganu, biotyny, magnezu, witaminy B12, cynku oraz żelaza. Czyli w nocy, nasz organizm napędza się wytworzonymi składnikami odżywczymi, które organizm przygotowywał z naszej całodziennej konsumpcji.

Brzmi to tak bardzo mechanicznie, ale niestety tak wygląda nasze skomplikowane wnętrze.

Jeśli kiedyś ktoś z Was zastanawiał się, dlaczego skomplementować się mitoceutykami a nie złożonymi preparatami witaminowymi to mam nadzieję że tutaj znalazł odpowiedź. Mitoceutyki są opracowane w takich dawkach, aby zabezpieczały potrzeby dziennie mitochondriów. SUBSTANCJE MITOCHONDRIALNE, to niezbędne do życia substancje, które natura sama wykształciła w toku ewolucji. Branie pojedynczych pierwiastków czy witamin pozwala nam na ustawianie odpowiednio wysokich lub niskich dawek, pozwala włączanie lub wyłączanie, kiedy już należy dokonać zmiany, w trakcie trwania terapii. Myślę że tak jak ja, uważacie że najlepiej gdyby było można zbilansowaną dietę zabezpieczyć nasze zdrowie. Niestety scheminizowana żywność nie wychodzi na przeciw tym podstawowym potrzebom.

O tym wszystkim i wielu innych istotnych kwestiach, dotyczących mitochondrii, ich roli w utrzymaniu naszej kondycji zdrowotnej możecie utwierdzić się czytając najnowsze wydanie książki "Medycyna Mitochondrialna Nowatorska metoda na pozornie nieuleczalne choroby" wg autorstwa doc. dr hab. med. Bodo Kukliński oraz dr Anja Schemionek.

Doc. dr hab. med. Bodo Kukliński, to specjalista chorób wewnętrznych, medycyny środowiskowej oraz medycyny mitochondrialnej.

W moim przypadku, właśnie ten człowiek, swoim podejściem do filozofii zdrowia, przekonał mnie do tego, aby ponownie spróbować i dać odpór chorobom korzystając z "witaminek ". Jest autorem min.poniższego cytatu:

,,Najwyższy czas, żeby zdrowie człowieka traktować jako oddziaływanie procesów całościowych, a nie według ściśle uporządkowanych dyscyplin medycznych.”

W kolejnym wpisie przytoczę kwestię kiedy i dlaczego dochodzi do uszkodzeń mitochondrii i jak temu zapobiegać czyli co najbardziej wyniszcza mitochondria i jak się przed tym ustrzec.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów